Tatuaż z imieniem – czyje imiona sobie tatuujemy?

 

 

Odpowiedź wydawałaby się oczywista: swoje! A tymczasem najwięcej osób tatuuje sobie imiona swoich dzieci. Unikamy w tatuażu wyznawania miłości swoim mężom, żonom, parterom życiowym… bo chociaż zawsze głęboko wierzymy w swoją miłość (gdyby było inaczej, nie byłoby sensu ciągnąć związku), gdzieś podświadomie wiemy, że to może kiedyś minąć, skończyć się, zepsuć – a wtedy nie chcielibyśmy mieć pamiątki w postaci tatuażu po osobie, która odeszła, albo od której my odeszliśmy.

 

 

 

Tatuaż z imionami dzieci

 

 

Kiedy na czyimś tatuażu widzimy imiona, możemy mieć niemalże stu procentową pewność, że są to imiona dzieci posiadacza tatuażu. Tatuaże z imionami innych naszych bliskich – mówiąc wprost, naszych partnerów – to wbrew pozorom decyzja niepewna… a w każdym razie obawiamy się, że to imię które sobie „wydziabamy” na skórze po jakimś czasie może stać się dla nas nieaktualne, jeśli chodzi o związek uczuciowy.